Siedze jak na gwozdziach i juz bym chciala, juz. Na przedwczoraj, na dzis, na jutro... Nie chce, nie moge czekac do przyszlego tygodnia! Sprawe zdaje sobie jednak z tego, ze to juz tylko pare dni, pare dni, w trakcie ktorych wiele sie dzieje, a bede mogla uchylic rabka tajemnicy, podzielic sie usmiechem. Pomachac Wam nadzieja.
Brakuje mi odwagi.
I wiary w siebie mi brakuje.
Jeszcze tylko pare dni...
Chyba sie domyslam ... ale cokolwiek by to nie bylo to trzymam kciuki ogromne, mocne i pelne nadziei :)
OdpowiedzUsuńJa tu po prostu zejdę z niecierpliwości. Czeeeeeekam!!!!
OdpowiedzUsuńi ja tez !!!
OdpowiedzUsuń