Moze w ubieglym roku nie bylo az takiej pogody?Oczywiscie! Przeciez to o to chodzi!!
Pamietam jak zeszlej jesieni jeden z wlascicieli "moich" czworonogow napisal mi karteczke:
Jak bedzie na zewnatrz taka prawdziwa, jesienna szaruga nie musicie spacerowac. Mozecie siedziec u mnie. Dla mnie najwazniejsze, zeby B. mial w tym czasie towarzystwoI podczas rozmowy z Panem Mezem przypomnialo mi sie, ze smialam sie z tej karteczki wtedy, bo slonce swiecilo calusienka jesien, padalo tyle dni, ze na palcach jednej reki mozna policzyc i w ogole... Chodzilam tylko i kolory fotografowalam z pasja. A dzis?
Mielismy dwa sloneczne dni. Piatek i sobote. Takie prawdziwie sloneczne. Od razu zrobilo mi sie lepiej! Niestety, dzis mamy wtorek. A ja znowu w biegu, z dziwnym uczuciem w zoladku...
Wrzody?
Ok, zamykam bloga i spadam sie uczyc.
Ja Cię zawsze podziwiałam za to, że nie poddawałaś się szwedzkiej pogodzie. Ja tam bym chyba nie dała rady.
OdpowiedzUsuńSzwedzka i tak lepsza niz brytyjska ;-)
UsuńCoś się dzieje niedobrego ... nie bagatelizuj tego, nic nie jest tyle warte żeby własne zdrowie zaniedbać i narażać ...
OdpowiedzUsuńChcialabym przystopowac, ale tym razem nie wolno. Trzeba sie zmobilizowac, za miesiac bedzie lepiej (tak sobie powtarzam juz od parunastu tygodni...)
UsuńJak się czujesz eM?
UsuńZoladkowo przynajmniej troche lepiej i buty znalazlam bardzo na te pogode dobre, wiec chwilowo jest troszke bardziej pozytywnie. Nie zmienia to jednak faktu, ze sily po pracy nie mam zupelnie na nic, cale cialo boli jak nie wiem (nadmiar wysilku fizycznego obecnie, bez samochodu sytuacja nie do rozwiazania niestety) i nawet na studiowanie nie mam sily... A tu terminy gonia...
UsuńDasz radę w końcu to nie pierwszy raz kiedy pogoda tak się zachowuje...
OdpowiedzUsuńAle pierwszy raz, kiedy jestem "zmuszona" biegac od domu do domu, po asfalcie i po lasach, po 8 godzin dziennie i jestem wystawiona na te fochy pogodowe caly czas... W zupelnie inny sposob niz ludzie przebywajacy wiekszosc dnia w pomieszczeniach...
Usuńa co bys zrobiła tutaj, gdzie w roku może ze dwa tygodnie świeciło słońce?a poza tym to huragany i pada i pada...
OdpowiedzUsuńdla mnie najważniejsze, to czym się zająć i nie patrzeć na to, co daje natura. albo inaczej: doceniać poczwórnie każdy ładny dzień:)
Pracowalabym w pomieszczeniu, a nie na zewnatrz. Nie patrzec na to, co daje natura jest zupelnie niemozliwe, kiedy 7-10 godzin dziennie trzeba spedzic na dworze.
Usuńja pracuje około 10 godz dziennie przez 5 dni na zewnątrz.jest możliwe nie patrzeć.
UsuńCale 10 godzin jestes na zewnatrz bez przerwy?
UsuńW NL jeszcze dwa tygodnie temu na chwile zrobiło się babio-letnio, żeby następnie powiać, zapadać, ogołocić dzrzewa i zrobić się szaro. Na szczęście co parę dni choć kilka promieni słońca się pokazuje. Niemniej jednak zmienność tej pogody i przenikające wietrzne zimno mnie dobijają!
OdpowiedzUsuńTrzymaj się jak najbardziej możliwie ciepło!
Juz sie trzymam :-D
Usuń