piątek, 14 września 2012

Deszczowo-problemowo

Dzisiejszy dzien niby innym podobny, a jednak jakze inny.

Ze wzgledu na to, ze wlasciciele dwoch czworonogow zglosili, ze nie potrzebuja mojej pomocy w dniu wczorajszym i moglam wtedy sobie pospac do 9.00, ciezko bylo dzis otworzyc oczy o 6.00 (trzy godziny snu to przeciez dla niektorych pol nocy jest!).

Do tego jeszcze te prognozy pogody... Ten tydzien zdecydowanie mnie rozpiescil w kwestii temperatury i godzin slonecznych. A tu dzis ma lac - od chwili, kiedy wychodzimy z domu do chwili, kiedy do niego wrocimy, a moze nawet jeszcze dluzej. I ten sam problem, ktory przychodzi do mnie z kazdym takim dniem: co na siebie wlozyc? Mam gumowce - ale niestety wedrowka 15km w gumowcach to nie tylko suche stopy, ale i odciski we wszystkich mozliwych miejscach i bolace w stawach kolana... Mam trapery do gorskich wedrowek, ale one totalnie nie nadaja sie do chodnikow przedmiejskich - ich budowa daje super stabilizacje stopy na nierownych terenach (do tego jeszcze dosc podmoklych), ale zdecydowanei za twarda jest na asfalt i beton... Mam tzw. walking shoes, ale one niestety przemokna po polgodzinnej ulewie (jak nie wczesniej), a jak juz przemokna, to nie wyschna przez 3-4 dni!
O adidasach, trampkach i sandalach to nawet nie ma co wspominac ;-)

Ostatnio pogode taka mielismy dokladnie w piatek dwa tygodnie temu. Musialam wtedy z mlodym moim zachrzaniac z predkoscia swiatla do domu, bo zaparl sie i po 3 godzinach dalej isc nie chcial, a tu grafik napiety i pracowac trzeba, bo pieski same sie nie wyprowadza! Dzis co prawda Pan Maz ma wolne, ale za zadanie ma posprzatac, zrobic zakupy, potrenowac kregle przed niedzielnym meczem i ugotowac obiad - zdecydowanie za duzo zajec, zeby go prosic jeszcze o pomoc z psem, bo dzien ma ograniczona ilosc godzin, a wszystkie te czynnosci niezbedne, bo wieczorem przyjezdza mama Pana Meza i nie moze spac w tonach siersci naszego przedpoludniowego goscia.

Fakt, ze to piatek dzisiaj i ze wolny weekend czeka niedlugo trzyma mnie przy zyciu ;-)

2 komentarze:

  1. I jakie buty w końcu wybrałaś? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W koncu wyszlam w gumowcach, ale wrocilam z bolem w kolanach i odciskami... :-(

      Usuń